Dyżurny Serwisant Kraju przypomina

Zima w tym roku tradycyjnie już zaskoczy drogowców. Kierowców zaskoczyć nie powinna, a nawet nie może, wiec należy już teraz przygotować samochód do ciężkiego, zimowego sezonu. Zanim zrobi się szaro, zimno i wilgotno należy zrobić przynajmniej podstawowy przegląd samochodu. Na wstępie warto sprawdzić jakość płynu chłodniczego, jeśli ktoś jeździ z chłodnicą pełną wody powinien jak najszybciej wymienić ją na płyn o parametrach stosownych do naszej szerokości geograficznej.

Sprawdzamy także stan leżących gdzieś w kącie garażu opon zimowych. Jeśli to całe koła jedziemy do pana wulkanizatora żeby sprawdzić ich wyważenie i ciśnienie wewnętrzne, później będziemy od biedy mogli nawet sami je przełożyć, jeśli kolejki do warsztatów przekroczą granicę zdrowego rozsądku.

Kolejnym krokiem jest skompletowanie podstawowego zimowego wyposażenia - w skrócie PZW, na który składa się: sprytna ściereczka do przecierania zaparowanej szyby, odmrażacz do zamków (w mroźne dni nosimy go w kieszeni, a nie w schowku wozu), wielofunkcyjna skrobaczka/miotełka/gumeczka. Następnie sprawdzamy stan wycieraczek, zarówno w zgniłą jesień jak i mroźną zimę powinny być one w pełni sprawne. Jeśli ich pióra zostawiają za sobą paskudne smugi warto wymienić je na nowe. A skoro już przy gumie jesteśmy…..smarem silikonowym w sprayu lub jakiejkolwiek innej postaci (może być ostatecznie gliceryna)smarujemy wszystkie uszczelki drzwi i klap. Smarujemy również wszystkie zawiasy i ograniczniki, najlepiej póki jest ciepło. W chłodniejsze dni dla lepszego efektu, można podgrzać strategiczne punkty suszarką żeby smar dotarł w każdą szczelinę. Jeśli jednak miejsca te są brudne i suche jak pieprz najpierw używamy kultowego WD 40, a potem dopiero smaru.

Do wkładek zamków stosujemy specjalny smar, suchy pył grafitowy lub przynajmniej olej silnikowy. Analogicznie do zawiasów, jeśli zamek pracuje ciężko najpierw zalewamy go WD 40 i zmuszamy do pracy, dopiero później przystępujemy do smarowania. Futuryści i leniuchy otwierający auto za pomocą pilota powinni o zamki zadbać tym bardziej. W przypadku rozładowania akumulatora pojawia się konieczność skorzystania z zamka manualnego, a ten nieużywany i zaniedbany może odmówić posłuszeństwa. Przy okazji sprawdzamy stan akumulatora - jeśli jest to możliwe poziom elektrolitu, jego gęstość, napięcie ładowania i stan pasków.

Pedanci i esteci powinni pamiętać o dokładnym wymyciu i porządnym nawoskowaniu karoserii. Zapewni to dodatkową ochronę przed zmarzliną i solą. Warto też pomyśleć o konserwacji podwozia. W okresie intensywnych opadów wykonanie tego zabiegu jest skomplikowane ze względu na konieczność uprzedniego, dokładnego osuszenia.

Trzymajcie się ciepło.

Arni